Get your own free Blogoversary button!

Szewska Pasja

sobota, 14 marca 2009

To moje pierwsze kolczyki, także proszę wszystkie dziergające osoby o wyrozumiałość! :)
W zasadzie to cóż mogę dodać... po prostu obejrzyjcie :)

kolczyki1

Poniżej jeszcze nieco inne:

kolczyki2

Cieszy mnie najbardziej to, że kolczyki podobały się obdarowanym przeze mnie osobom!
Asiu i Aniu - dziękuję Wam pięknie!!! :)

10:08, zielone-wzgorze , Szewska Pasja
Link Komentarze (6) »
niedziela, 08 marca 2009

Dzień Kobiet!, Dzień Kobiet!, Niech każdy się dowie! ...że dzisiaj jest Święto Kobiet! :))) Wprawdzie to peerelowskie klimaty, ale w końcu każda okazja jest dobra, żeby buziaków trochę dostać, nie? :))) no! :)
Z tej właśnie okazji, dostałam od ... siebie... igielnik kfiatowy :)
No dobra, a teraz małe wprowadzenie :)
Na stronce
HoA dziewczyny ogłosiły zabawę polegającą na wymianie igielników między uczestnikami. Nie pozostało nic innego jak się do niej zgłosić! To moja pierwsza tego typu wymiana, ale mam nadzieję, ze wszystko się uda i że Eight (która właśnie ode mnie otrzyma igielnik) będzie zadowolona :)))
Przy okazji internetowej wymiany, zrobiłam i jeden dla siebie, a że marzy mi się już wiosna, stąd pomysł na wazon pełen kolorowych kwiatów! Oto i on:

igielnik

PS: igielnik na wymianę jest inny! Celowo nie zamieszczam zdjęć, najpierw niech dotrze do przeznaczonej mu przez los, nowej właścicielki Eight :)))
Pozdrawiam! :)

22:59, zielone-wzgorze , Szewska Pasja
Link Komentarze (8) »
sobota, 28 lutego 2009

No! w Końcu ją zrobiłam :)
Bardzo lubię praktyczne rzeczy, a jak jeszcze mogę je sobie sama "wyczarować" to nieziemsko mnie to cieszy :)
Tym razem padło na torebkę śniadaniową, którą można zabrać ze sobą do szkoły, na wycieczkę, do pracy lub na piknik... (o matko, jak mi się już marzy wiosenny piknik!!!!) :) 

Torebka ma praktyczne zapięcie na rzep, jest dośc pojemna, także z pewnością zmieści się w niej jogurt, soczek, kanapki i np jabłko. Jest wodoodporna, więc nie powinna dopuścić do poplamienia wnętrza torebki czy plecaka tłustym masłem czy np ketchupem z kanapki :) Jesli zabrudzi się, myjemy ją pod kranem wodą z mydłem i zostawiamy do wyschnięcia.

 W rzeczywistości jej zastosowanie może być różne. Pomyślałam sobie (tak, to też mi się zdarza) :), że można np przechowywać w niej produkty spożywcze w domowej spiżarni (u mnie to niestety tylko szuflada), ale o tym czy zatrzymuje ich świeżość napiszę później, najpierw to przetestuję :)

torebka1

torebka2

torebka4

torebka3

Pomysł oczywiście zaczerpnięty z netu, ale z powodu dużej ilości osób, które takie torebki "produkują" nie sposób podać jednej konkretnej. Podam więc jedynie namiar na tutorial.

No, to pora na mnie, buziaki i takie tam :)))
I miłej dalszej części weekendu! :)

19:42, zielone-wzgorze , Szewska Pasja
Link Komentarze (20) »
piątek, 20 lutego 2009

Po pierwsze Miś jest w herbie mojego miasta, po drugie Miś to jeden z moich ulubionych filmów, po trzecie Miś jest przytulny, ciepły i kochany, po czwarte Krzyś to mój MęŻUL i tak jakoś wyszło, że nie mogąc spać przyszły na świat Misie - Krzysie :)))

Misie - Krzysie1

Misie - Krzysie2

Misie - Krzysie3

Misie - Krzysie4

W zasadzie to chciałam z nich zrobić zawieszki do telefonów, ale niestety brakuje mi "składników' :) Jakoś nie mogę się zebrać, żeby siąść na tyłku, poszperać w sieci i zamówić, no ale chyba trzeba będzie, bo bez tego ani rusz :))) ps: może polecicie jakiś fajny internetowy sklep?

Pozdrawiam misiowo :)))

10:43, zielone-wzgorze , Szewska Pasja
Link Komentarze (20) »
wtorek, 10 lutego 2009

Co tu dużo gadać, chyba każdy z nas rok w rok dostaje od kogoś kalendarz. Ja mam ich zazwyczaj około 3 sztuk: jeden dostaję od mojego MęŻULA, drugi od Mamy, a trzeci - jako gratis do jakiejś promocji piwa, ciastek czy innego produktu hipermarketowego :) Zazwyczaj nie są one zbyt piękne :) Ot, firmowe gadżety rozdawane co roku w ramach działań marketingowych :)

Tym razem postanowiłam sobie, że mój kalendarz nie będzie, jak to zwykle bywało, granatowy czy czarny, z logo jakiejś firmy na pół okładki. Figę z makiem! :) Będzie zdecydowanie bardziej kobiecy, będzie bardziej MÓJ! jak postanowiłam, tak też zrobiłam :) Przygotowałam kalendarz, materiały, maszynę do szycia i... uszyłam okładkę, oto efekty:

kalen1

kalen2

kalen3

kalen4

kalen5

kalen6

kalen7

kalen8


 

21:19, zielone-wzgorze , Szewska Pasja
Link Komentarze (12) »
niedziela, 23 listopada 2008

Ciąg dalszy manii zapachowej :))) Ostatnio zrobiłam takie oto zapachowe choinki do powieszenia w aucie, mieszkaniu, czy w biurze. Wewnątrz mają drewniane wiórki nasączone naturalnymi olejkami eterycznymi: grapefruitowym, sosnowym, pomarańczowym, waniliowym i cynamonowym... aromaty prawie świąteczne :)

Choinki 1

Choinki 2

Choinki 3

Choinki 4

21:08, zielone-wzgorze , Szewska Pasja
Link Komentarze (6) »
piątek, 14 listopada 2008

Od dawna marzę o chatce na wsi, otoczonej małym lawendowym polem. Kurczę, jak ja uwielbiam lawendę, jej intensywnie fioletowe kwiatki i wyciszający, kojący jak balsam - zapach. Marzy mi się mała manufaktura na tyłach domu, taka przydomowa fabryka ekologicznych kremów, balsamów i wód lawendowych. Takie moje zaczarowane miejsce na ziemi, oaza spokoju, moje Avonlea, gdzie zamieszkam z moim własnym, prywatnym Gilbertem Blythe'm :)
Ehhhhhhhhhhhh... aaaaaale się rozmarzyłam....... Pora zdjąć skrzydła i wracać na ziemię!!! :)

Narazie muszę zadowolić się szyciem poduszeczek z lawendą. Wkładam do nich zasuszone kwiaty lawendy (obecne kupowałam na allegro), zszywam, dodaję sznureczek do zawieszenia i wkładam do komody z pościelą czy szafy z ubraniami. Odstraszają one nieproszonych gości i nadają przyjemnego aromatu. Polecam, zapach naprawdę nieziemski!!! :)

lawenda1

lawenda2

lawenda3

lawenda4

A teraz niespodzianka... Razem z moją ukochaną Psiapsiółą rozmawiałyśmy któregoś dnia na temat zapachów. Po tej rozmowie uznałam, że byłoby bardzo przyjemnie, gdyby sprawdzały się zapewnienia producentów proszków i płynów do płukania, dzięki którym po upraniu w ich produktach ubrań, otwierając szafę można poczuć na twarzy bryzę wiosennego deszczu, zapach lasu czy letniej łąki :) Siamparampa! :) W praktyce, zapach niestety szybko sie ulatnia, aaaaaaaaale... aby zatrzymać "woń", eksperymentalnie uszyłam kilka woreczków, do których zamiast lawendy wsypałam mój ulubiony proszek do prania :))) Efekt pozytywnie mnie zaskoczył! :) Teraz naprawdę ubrania pachną Springczymśtam, zupełnie jakbym dopiero co wyjęła je z pralki! :)

Woreczki z proszkiem

00:41, zielone-wzgorze , Szewska Pasja
Link Komentarze (2) »